Biuro projektowe a trudne początki

Biuro projektowe a trudne początki

5 sierpnia, 2016 Biznes 0
biuro projektowe

Odkąd pamiętam zawsze interesowałam się naukami ścisłymi. Wiele moich znajomych z klasy w czasie gimnazjum lub szkoły średniej mieli problemy dlatego ja im pomagałam. Uwielbiałam patrzeć jak są zadowoleni, sprawiało mi radość niesienie pomocy.

Biuro projektowe świetnie się prezentowało

biuro projektoweZawsze mówili, że mam wielkie serce i dużo cierpliwości. Gdy skończyłam szkołę średnią nasuwało się pytanie- co dalej? Postanowiłam wybrać architekturę i później rozpocząć pracę jako architekt wnętrz.Tym sposobem pomagałabym ludziom i zostałabym przy dalszej nauce moich ulubionych przedmiotów. Studia były bardzo ciekawe mimo, że dosyć trudne. Zaraz po skończeniu studiów chciałam zacząć pracować. Przez długi okres nie było żadnych ofert pracy jako projektant wnętrz. Gdańsk to cudowne miasto, nie chciałam go opuszczać. Pewnego dnia szczęście się do mnie uśmiechnęło i znana firma rozpoczęła rekrutację. Zaniosłam im swoje cv i czekałam na odzew. Bardzo chciałam tam pracować, czułam, że to miejsce dla mnie. Po tygodniu otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Biuro projektowe wyglądało wspaniale. Miałam wielką nadzieję, że wypadłam dobrze. Przez pewien czas czekałam ale później odpuściłam myśląc, że się nie udało. Szukałam już pracy w innym zawodzie. Po trzech tygodniach firma projektowa skontaktowała się ze mną- dostałam pracę! Okazało się, że mieli sporo zleceń i nie mogli skupić się na wyborze nowego pracownika. Byłam bardzo szczęśliwa! Moim zadaniem było projektowanie wnętrz sklepów. Na początek mało znanych, później coraz popularniejszych. Atmosfera w firmie była niezwykła, pracownicy z chęcią mi pomagali. Szybko staliśmy się przyjaciółmi. Byłam nowa i mało doświadczona ale nie widzieli w tym problemu.

Póki wszystkiego się nie nauczyłam miałam zawsze z kimś wspólne projekty. Mówili, że widzą we mnie dobrego architekta, który będzie idealny w tym interesie. Dziś mija już trzeci rok odkąd tam pracuję. Mam już swoje własne zlecenia a nawet jedną podopieczną. Dostrzegam w niej mnie- tą samą pasję, upór i zaangażowanie.